Bieg po Nowe Życie po raz pierwszy w Gdańsku

Dodano 19.11.2023


 

Specjalna edycja „Biegu po Nowe Życie - Pomorze na TAK" odbyła się 20 października na Starym Mieście w Gdańsku. W wydarzeniu udział wzięli m.in. lekarze, koordynatorzy transplantacyjni, i ci, którzy w wydarzeniu są najważniejsi - osoby po przeszczepieniu. Nie zabrakło także osobowości sportu.

Historia każdej osoby po transplantacji to opowieść o pokonywaniu trudności, harcie ducha, nadziei. Jacek Konat z Bodzentyna miał zaledwie 21 lat, gdy przeszedł poważny udar, okazało się, że ma zapalenie mięśnia sercowego. Mijały lata, o on jako tako funkcjonował. Rehabilitacja zdziałała cuda, choć po udarze zostały mu niedowłady, zwłaszcza ręki, wrócił do samodzielności, skończył studia. Stan jego chorego serca pogarszał się z roku na rok.  Jacek w bardzo już złym stanie trafił do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. By doczekać do przeszczepu, został tam zakwalifikowany do wszczepienia pompy heartware wspomagającej krążenie. Przeżył z nią 3,5 roku. Doczekał chwili, gdy dostał drugie serce. 20 października Jacek wziął udział w specjalnej edycji „Biegu po Nowe Życie - Pomorze na TAK".  Z kijami do nordic walking po raz pierwszy maszerowała Joanna Jurkiewicz, która dostała nową nerkę i nowe życie w tutejszym Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. Joanna jako dziecko często miała anginy, chorowała co kilka miesięcy.  Powtarzające się stany zapalne doprowadziły do przewlekłego, kłębuszkowego zapalenia nerek. Joanna miała także zespół nerczycowy. Dostała dzięki dawcy drugą szansę - skończyła studia, urodziła dzieci, pracuje i realizuje swoje marzenia. Była z nami także Marcelina, która prawie 6 lat temu, w wieku 10 miesięcy, przeszła transplantację wątroby. - Myśleliśmy, że nasza córka jest zdrowa. Dowiedzieliśmy się, że nie jest gdy poszliśmy na standardowe szczepienie. Pani doktor zauważyła, że Marcelinka ma żółte oczy, wysłała ją na badania. Okazało się, że ma atrezję dróg żółciowych zewnątrzwątrobowych - opowiada pani Paulina, mama dziewczynki.

Marcelina czuje się dobrze, chodzi do pierwszej klasy, jeździ na wakacje pod namiot i szaleje na rowerze. Obchodzi urodziny dwa razy w roku, te drugie w rocznicę udanej transplantacji. Kawałek wątroby oddał Marcelinie tata. - Nie wahał się ani chwili - mówi pani Paulina. - Rozmawiajmy o transplantologii, niech to nie będzie temat tabu - dodaje.

Bieg po Nowe Życie jest właśnie po to, by o tym rozmawiać. Ambasadorem Biegu po Nowe Życie jest Przemysław Saleta., który przed laty oddał nerkę swojej córce Nicole. Obowiązki nie pozwoliły mu na udział w wydarzeniu, ale na trasie marszu  kijami do nordic walking pojawiły się inne znane osoby, m.in. Dariusz Michalczewski, Adam Korol, Mariusz Wlazły, Piotr Myszka, Artur Siódmiak, Roman Paszke, Damian Wleklak.

Wśród 275 uczestników nie zabrakło także autorytetów medycznych. Okazja była szczególna, Bieg po Nowe Życie towarzyszył XVI Kongresowi Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego.

Prof. Maciej Kosieradzki, prezes Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego mówi, 2023 rok był dla polskiej transplantologii wyróżniającej się lepszą od działania lat, kiedy borykaliśmy się z pandemią COVID-19. - Ten rok prawa u nas, na Mazowszu, będzie wyższy o 30 procent. – mówi profesor.

W odłączeniu się od prof. Roman Danielewicz z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej UCK WUM w Warszawie. Mówi, że na ostateczne podsumowanie roku 2023 przyjdzie dopiero za dwa miesiące, ale wydaje się, że realne jest skutkiem 2 tys. przeszczepienie. - To bardzo pewne założenia, ale to na pewno dobry rok, wracamy do naszej aktywności dawnej COVID-19 - szczególne specjalista.

Prof. Sławomir Nazarewski z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej, Endokrynologicznej i Transplantacyjnej UCK WUM w Warszawie w dodatku: - Jesteśmy na fali wznoszącej, ten rok był bardzo stosowany, jeśli chodzi o transplantologię. Myślę, że ta fala ponosi nas w przypadku jeszcze dalszego - ma profesora.

Czego życzą sobie polscy transplantolodzy w 2024 roku? - wystarczy tak po prostu, aby przeszczepień w 2024 roku było więcej, aby zastosować się do danych liczbowych żołnierzy z poprawną jakością życia - mówi dr hab. Jacek Wojarski, koordynator programu przeszczepiania płuc w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku.

Trasa gdańska wydanie Biegu po Nowe Życie zostało wytyczone na Długim Targu i Długiej - od Bramy Zielonej do Bramy Złotej iz powrotem, liczy około kilometra. Dla uczestników zaśpiewali przyjaciele Biegu, czyli zespół "Łzy". organizator tak się dzieje, że podczas wydarzeń pisze pogoda. Nie inaczej było w Gdańsku, mimo deszczu, chłodu i wiatru ruchu w kilkugodzinnym „okno wiatru” Bieg po Nowe Życie to przede wszystkim fantastyczna zabawa, pokazanie twojego wsparcia dla ważnej idei, możliwość uruchomienia z kimś po przeszczepacji - to dla mnie szczególnie ważne. Bardzo się przyda, że ​​w końcu można się z nim zapoznać w Gdańsku iw naszym ukochanym mieście szerzej tę ideę - mówi zastępca prezydenta Gdańska Piotr Borawski.

Uczestnicy Biegu maszerowali tym razem, w odróżnieniu od „klasycznego” Biegu po Nowe Życie skład sztafet został wylosowany z wyników po wydarzeniach – najlepszy czas określony przez drużynę w zestawieniu: Dorota Miszewska-Szyszkowska, Wojciech Wołyniec i Alicja Sadowska. Nagrody indywidualne otrzymane najszybsze osoby po przeszczepieniu – Justyna Graczyk i Krzysztof Wielendt.